Informujemy, iż nasz sklep internetowy wykorzystuje technologię plików cookies a jednocześnie nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w tych plikach (tzw. „ciasteczkach”).

Czy kwasy są dla każdego?

Czy kwasy są dla każdego?

Kwasy w odniesieniu do branży kosmetycznej kojarzone są głównie z zabiegami złuszczającymi, wykonywanymi w salonach – szczególnie u osób zmagających się z trądzikiem. Wykonywanie peelingów chemicznych jest niczym innym jak celowym, kontrolowanym aplikowaniem na skórę substancji drażniących (więcej na temat działania drażniącego i alergizującego w poprzednim artykule). Stosowanie kwasów nie musi jednak oznaczać aż tak silnego działania. Ich wpływ na skórę zależny jest od kilku czynników, wśród których wymienić można:

- rodzaj kwasu
- wielkość cząsteczki
- pH preparatu kwasowego (w odniesieniu do pka kwasu)
- stężenie
- czas działania
- podłoże, „baza” preparatu
- sposób aplikacji

Na początek rodzaj kwasu. W literaturze oraz internecie znajdziemy mnóstwo informacji odnośnie właściwości poszczególnych grup kwasów oraz samych kwasów. Uprośćmy jednak sprawę do tytułowej uniwersalności ich stosowania. Hydroksykwasy dzielimy na:

- AHA (alfa-hydroksykwasy): do tej grupy należą np. kwas glikolowy, migdałowy czy mlekowy, a więc kwasy o różnej wielkości cząsteczek również tych bardzo małych – jak w przypadku kwasu glikolowego, a rozmiar (tak jak wspomniałam w drugim podpunkcie) ma znaczenie. Im mniejsza cząsteczka, tym łatwiej penetruje w głąb skóry, co sprzyja podrażnieniom. Wniosek? Alfa-hydroksykwasy nie są dla każdego

- BHA (beta-hydroksykwasy): do tej grupy należy kwas salicylowy, który ze względu na rozpuszczalność w tłuszczach oraz małą cząsteczkę, mimo silnych właściwości antybakteryjnych i przeciwzapalnych często powoduje podrażnienia. Wniosek? Beta-hydroksykwasy również nie są dla każdego

- PHA (polihydroksykwasy): przedrostek „poli” sugeruje, że w przypadku tych kwasów, czegoś jest wiele; a konkretnie wiele grup hydroksylowych w budowie ich cząsteczek. Wiele grup – wielka cząsteczka. Wielka cząsteczka – znikome ryzyko podrażnień i duże bezpieczeństwo stosowania. Wniosek? Polihydroksykwasy są dla każdego. Przedstawicielami tej grupy są: kwas laktobionowy oraz kwas glukonowy, spotykany najczęściej w formie mleczanu zwanego glukonolaktonem.

Gdy rodzaj kwasu i wielkość cząsteczki mamy już za sobą, możemy omówić pH oraz pKa kwasów. Parametrem charakterystycznym dla każdego kwasu jest wartość pKa. Świadczy ona o „mocy” jego działania. Dla przykładu kwas glikolowy ma pKa równe 3,83. Możemy zmienić jego pH, natomiast pKa jest wartością stałą. W przypadku gdy pKa=pH (a więc gdy roztwór kwasu glikolowego ma pH wynoszące 3,83)to 50% cząsteczek kwasu występuje w stanie wolnym, niezdysocjowanym. Gdy pH zostanie zmniejszone np. o 1 (gdy roztwór kwasu glikolowego będzie równy 2,83) to wzrośnie biodostępność preparatu, a więc będzie on działał mocniej. Gdy pH zostanie podniesione, to kwas będzie działał łagodniej. Wniosek? Kwasy o wyższym pH działają łagodniej, przez co są odpowiednie dla każdego.

Stężenie. Parametr ten pozwala nam uzyskać różne właściwości kwasów. Niskie stężenia działają nawilżająco, rozluźniając połączenia komórek naskórka, wyższe stężenia działają złuszczająco. W przypadku stosowania niższych stężeń ważna jest systematyczność, by uzyskać zadowalający efekt. Prawdopodobieństwo podrażnień diametralnie się za to zmniejszy. Ogólnie przyjmuje się, że kwasy hydroksylowe w stężeniach do 5% nie wykazują działania drażniącego1. Wniosek? Kwasy o niskich stężeniach z powodzeniem może stosować każdy. Każdy, kto przeczyta artykuł w całości i zastosuje się także do reszty wskazówek ;)

Czas działania. Im krótszy czas kontaktu kwasu ze skórą, tym łagodniejsze działanie. Im dłuższy czas kontaktu ze skórą tym silniejsze działanie. Zdarzają się jednak kwasy, których nie trzeba neutralizować, a więc takie, których nie zmywa się wcale. Pozostają one na skórze długi czas, a mimo to, ich działanie nie staje się coraz mocniejsze wraz z upływem czasu. Wniosek? Jeśli boisz się nałożyć preparat z 10% kwasem na całą noc to nałóż go na 10 minut i zmyj. Przekonasz się, że kwasy nie muszą być takie groźne.

Podłoże preparatu kwasowego. W przypadku roztworów alkoholowych możemy spodziewać się szybszego i silniejszego działania niż w przypadku formuł żelowych. W domowych recepturach najczęściej spotkamy się z roztworami wodnymi i wodno-glikolowymi. Wniosek? Jeśli zaczynasz przygodę z kwasami, a Twoja skóra należy do wrażliwych – unikaj roztworów alkoholowych, wybierz preparaty na bazie wody.

Sposób aplikacji . Delikatny pędzelek, który ledwo muska skórę, a może wcieranie preparatu gazą lub patyczkami kosmetycznymi? Sposób nakładania preparatu także ma znaczenie. Duże znaczenie. Im łagodniejszy sposób aplikacji tym łagodniejsze działanie.

Podsumowując – jeśli zaczynasz przygodę z kwasami, masz wrażliwą skórę, boisz się podrażnień, a słowo „kwas” powoduje u Ciebie kwaśną minę, to zacznij od niskich stężeń polihydroksykwasów. Wybierz preparaty, których pH jest nieco wyższe (np. 4). Stosuj produkty systematycznie i cierpliwie obserwuj swoją skórę.

1Ząbczyńska M., Jurzak M., „Zastosowanie hydroksykwasów w kosmetologii”, s. 96