Informujemy, iż nasz sklep internetowy wykorzystuje technologię plików cookies a jednocześnie nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w tych plikach (tzw. „ciasteczkach”).

Alternatywne zastosowania bubli kosmetycznych

Alternatywne zastosowania bubli kosmetycznych

Czy jest wśród nas ktoś, komu choć raz nie zdarzyło się kupić kosmetyku, który okazał się totalnym bublem? Niestety, lecz obietnice producentów dość często mijają się z prawdą, a sprawy nie ułatwia fakt, że każda skóra jest inna, nawet jeśli typ cery wydaje się podobny. Co zatem zrobić z kosmetykiem, który okazał się dla nas nieodpowiedni?

Jeżeli kosmetyk nie zawiera naszego DNA (np. w postaci pozostałości po wkładanych do słoiczka paluchach), to możemy zacząć od dobrego uczynku – podarowania go komuś, u kogo może się lepiej sprawdzić (tak jak wspomniano w artykule „Wszystko mnie uczula…” możliwe, że jedna osoba jest uczulona na któryś ze składników, natomiast sam kosmetyk może być bardzo dobry u innej osoby). Często zdarza się, że przeszkodą w używaniu pewnych produktów jest zapach. Zwłaszcza osoby debiutujące w zakupach kosmetyków naturalnych mogą mieć problemy z zaakceptowaniem faktu, że nie wszystko pachnie tak pięknie jak produkty drogeryjne. Zapach dziegciu, czy niektórych olei tłoczonych na zimno, może sprawić, że część osób nie będzie w stanie używać kosmetyków o takim zapachu. Z pewnością znajdą się także osoby, którym żaden zapach niestraszny – i to właśnie takim osobom polecam oddać kosmetyk, który jest dla naszego nosa nieakceptowany.

Jeżeli natomiast hojność nie leży w naszej naturze lub wiara w to, że u kogokolwiek kosmetyk może się sprawdzić graniczy z cudem, to bardzo dobrą opcją są przeróbki kosmetyków lub użycie ich do „niższych celów”. Oczywiście, jeśli wykluczymy alergię. Przykład?

  1. Krem do twarzy: w zależności od jego składu, opcji na jego zużycie jest wiele: krem do rąk, maska do stóp, po dodaniu kawy mielonej - peeling, pasta do butów, jako preparat na końcówki włosów do stosowania przed myciem; po dodaniu perłowych mik – rozświetlający balsam do ciała; ograniczeniem jest skład oraz nasza wyobraźnia,

  1. Tonik: jeśli tonik jest dla nas zbyt lepki, gęsty, to możemy użyć go do „rozcieńczenia” zbyt tłustego kremu – kilka kropli toniku + porcja kremu = nowy lżejszy krem, jeżeli tonik z kwasami jest dla nas zbyt silny – czujemy pieczenie lub szczypanie, możemy go użyć jako preparat na wrastające włoski lub peeling do stosowania raz w tygodniu warstwowo, możemy go także „złagodzić” mieszając z wodą destylowaną; toniki mogą się także sprawdzić do mieszania z glinkami zamiast wody, by dodatkowo wzbogacić maseczkę lub jako spray wykańczający makijaż; dla zaawansowanych – gotowy tonik może stać się częścią fazy wodnej podczas robienia kremu, tonik można także wykorzystać w roli mgiełki do włosów,

  1. Balsam po goleniu: w składzie tego „męskiego” produktu często znajdziemy substancje takie jak: gliceryna czy alkohol cetylowy, dzięki temu idealnie sprawdzi się on jako baza pod makijaż, może również okazać się bardzo dobrym lekkim balsamem do ciała. W zależności od składu może okazać się, że balsam po goleniu będzie bardzo dobrą odżywką do włosów (do spłukania), gdyż alkohol cetylowy często jest bazą odżywek zapewniając łatwość rozczesywania włosów,

  1. Żel do mycia ciała lub twarzy: dodając substancji ścierających typu kawa, sól, cukier otrzymamy peeling do ciała – mniej tłusty po użyciu niż peeling zrobiony na bazie kremu; jeżeli produkt jest dla nas zbyt silny – po umyciu twarzy czujemy ściągnięcie, to możemy przed umyciem twarzy wetrzeć kilka lub nawet kilkanaście kropli oleju (podobnie jak  przy OCM – olejowym oczyszczaniu twarzy) a następnie umyć twarz. Olej sprawi, że silny detergent nie wysuszy tak mocno skóry, gdyż natrafi najpierw na tłuszcz,

  1. Pomadka ochronna do ust: jeśli w składzie znajdują się naturalne masła i oleje, a zapach nie jest bardzo intensywny, to ciekawym pomysłem może być używanie pomadki jako odżywka do rzęs na noc: wystarczy kupić szczoteczkę do rzęs lub użyć starej (po tuszu do rzęs), pomadka bardzo dobrze sprawdzi się także jako sztyft na suche miejsca np. łokcie, kolana.

Jak można zauważyć na powyższych przykładach, istnieje sporo możliwości alternatywnego zastosowania kosmetyków, które w swojej podstawowej roli się nam nie sprawdzają. Znajomość składów pomoże nam znaleźć również inne rozwiązania, o których nie wspomniałam. W następnym artykule zaczniemy bardziej przyglądać się składom i poszczególnym składnikom, by stopniowo zyskiwać coraz większą „świadomość kosmetyczną”.